piątek, 28 lipca 2017

Diabolik Lovers – Zapowiedź!

Zapowiedź i WAŻNE INFORMACJE, dla tych, którzy zamierzają czytać Diabolik Lovers: Ostatnia rozkosz.

No, hej, hej, Ludziska! Jak ja się cieszę, że wreszcie mogę to napisać, mam nadzieję, że ktoś tu jeszcze żyje. No cóż, mam mnóstwo papierkowej roboty i badania lekarskie, więc nie miałam tyle czasu na pisanie, ile chciałam przeznaczyć. Także są opóźnienia, ale dobra, koniec gadania o moim życiu prywatnym. Jest nudne.

Ważne! Proszę o przeczytanie do samego końca, żeby zapoznać się z treścią tego wpisu, zanim zacznie się czytać rozdziały. Żeby potem nie było nieporozumień i uszczerbków na psychice. Za nic nie odpowiadam. 

A więc, przed Wami nowe ff z DiaLovers, które zastąpi miejsce tego pisanego na początku. Kiedyś, bardzo dawno temu, pisałam, że do tego wrócę. Więc powracam, z całkowicie nową fabułą i wszystkim. Tak więc, rozdział pierwszy pojawi się TUTAJ (nie w nowym poście), 29 lub 30.07. Zależy ile osób wyświetli ten post. Ach! Nie obawiajcie się zostawiać tam komentarzy, nie zwracajcie uwagi, że stara data, to nic. Czemu akurat zamierzam tam umieścić to ff? Czemu nie? 
Mam wielką nadzieję, że się Wam spodoba. No dobra, zaczynamy!

Ostrzeżenia.

1. Opowiadanie 16/18+. Występują sceny przemocy, wulgaryzmy, opisy stosunków (chyba), drastyczniejsze sceny (mrau~) i wiele innych takich tam. 


No, mam nadzieję, że braciszkowie wyjdą mi dobrze. Nie chcę, żeby byli jacyś tacy... milsi? Ale zobaczymy, jak to wszystko wyjdzie.

Krótki opis.

               W końcu sama łaknęła wolności. Dostała ją na chwilę. Niezauważalną i wymykającą się między palcami. Potem trafiła do domu, który zdawał się żyć. Każdy cień odbijał się echem od ścian. Stan umysłu dziewczyny pogarszał się z dnia na dzień. Męczyły ją duchy przeszłości i nieustające głosy. Były wredniejsze niż monstra żywiące się jej krwią. Niedługo po przybyciu musiała podjąć nieoczekiwane i bardzo trudne decyzje. Czy aby na pewno przeżyje krwawą i męczącą walkę o życie w jednym kawałku? Może przewyższy ciało jej własny duch? Lecz wiadome było jedno. Że idą — szeptała nieustannie przez płacz.

fragment

               Odwróciłam natychmiast wzrok w inną stronę, nie chcąc patrzeć na jego pełne pogardy spojrzenie. Podniosłam prawą rękę, bezsilnie umieszczając ją na klatce piersiowej wampira i odpychając go od siebie. Stał za blisko. To bolało. Jednak, nie mogłam ruszyć go nawet o minimetr, więc zrezygnowana zacisnęłam palce na materiale, zalewając się gorącymi łzami. Cichy płacz przemienił się w lament, gdy dalej nie puszczał mojej ręki, podśmiewając się pod nosem, napawając się moim bólem. Widziałam, że to go podsyciło. Z każdą chwilą czułam na sobie coraz mocniejszy wzrok drapieżcy. 
               — P-puszczaj mnie! Proszę, b-błagam! To boli! — zawyłam, ponownie zbierając siłę, żeby go odepchnąć. 
               Na darmo.
               Zaśmiał się głośno.

Tak jak na początku. Za nic nie odpowiadam. Drogi Czytelniku, czytasz na własną odpowiedzialność. Jeśli się zdecydowałeś, serdecznie zapraszam do czytania!

2 komentarze:

  1. Wowowowowowooo~
    Mhrocznie, I like it *tak od serca*
    Jak się tu znalazłam? Otóż przeglądając innego bloga (Ośrodek Night Watch) natrafiłam na Twój komentarz i dzięki swemu magicznemu paluszkowi trafiłam na Twój profil. Najs~
    Oho! Prowadzi bloga! Da fanfic! Poczytam!
    I mnie dziewczyno kupiłaś. Głównie to mhroczną playlistą, ale mniejsza o to.
    Wstęp wciągający i tajemniczy - plusik wielki
    Jakoś specjalnie w DiaL nie jestem wciągnięta, ale natrafiłam już na kilka dobrych fanfików, więc jest git.
    Radziłabym tylko zmienić trochę odcień czerwieni w poście - trudno się czyta.
    Coś bardziej rozbudowanego napiszę kiedy indziej, po przeczytaniu kilku rozdziałów.
    ~ Pozdrowienia spod łóżka!
    So Lux i Lana Del Rey wygrały sprawę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że obie lubimy mroczne klimaty, cudownie.
      Tak, Ośrodek Night Watch jest przewspaniałym blogiem, polecam.
      I tak, faktycznie, zmieniałam ostatnio szablon i dość przyciemniało. Oczywiście, gapa ja, zapomniała zmienić czcionki w postach. Serdeczne dzięki za przypomnienie!
      No cóż, do samego anime DL raczej nie warto przysiadać, no chyba, że lubisz się męczyć/powkurzać. (Bądź już to zrobiłaś.) Za to gra to już inna bajka, jak najbardziej dla świrów i oczywiście miłośników gier otome.
      No, jak ja uwielbiam takie przypadkowe znalezienie bloga, takie są najlepsze.
      Mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej i serdecznie dziękuję za komentarz~.

      Usuń

Drogi czytelniku, zostaw po sobie jakiś ślad. Miło widzieć, że ktoś się interesuje moim blogiem i to zawsze wielki kopniak weny. Dziękuję!♥

Obserwatorzy